Mówią, że potrzeba jest matką wynalazków i w moim przypadku było podobnie…

 

Pomysł na Art Story wziął się z potrzeby wręczenia bliskiej mi osobie wyjątkowego prezentu, a nie mogłam znaleźć nic gotowego, co by spełniało moje oczekiwania. Zdecydowałam się więc sama stworzyć coś, co będzie nietuzinkowe, a zarazem wywoła zaskoczenie i uśmiech na twarzy osoby obdarowanej. Pozytywna reakcja na prezent przeszła moje najśmielsze oczekiwania. To była chwila, która pozwoliła mi uwierzyć, że moja ciężka praca i umiejętność tworzenia z pasją, to coś co chciałabym rozwijać w przyszłości.

Zaczęłam od warsztatów, czerpałam inspirację z internetu. Obecnie pomysły same przychodzą mi do głowy, a najczęściej jest tak, że siadam i po prostu tworzę. Koncepcja w trakcie pracy zmienia się kilkukrotnie, ale z efektu końcowego zawsze jestem zadowolona.

Kolorystykę zawsze dobieramy z klientem indywidualnie, detale i estetyka jest bardzo ważna. Ale to  wyjątkowość i niepowtarzalność czyni prezenty niezwykłymi i na to odbiorcy zwracają największą uwagę. Staram się tworzyć prezenty nietuzinkowe, a łączenie kilku technik razem daje mi ogromne możliwości. Uwielbiam to robić i wkładam w każdą prace mnóstwo serca.Wydaje mi się, że to mnie wyróżnia.

Zapraszam również do przeczytania artykułu o Art Story na blogu Feszyn.com